19 kwi 2019

Marzec weruczyta

Już połowa kwietnia, a ja jak zawsze dopiero przychodzę z podsumowaniem marca. No cóż chyba tej praktyki już nie zmienię :D Marzec to dla mnie do tej pory najlepszy miesiąc w 2019 roku. W końcu wyszłam ze swojego dołka i mogłam zająć się moimi celami. W tym miesiącu  jak najbardziej wszystko mi się udało także jestem z siebie dumna. Co innego jest w kwietniu, ale o tym Wam napiszę jak znam siebie w połowie maja hah :D


"Widząc osobę w podeszłym wieku, ma się ochotę podejść, pogratulować długowieczności, spytać o sekret umiejętności przetrwania."

Suzanne Collins 
– Igrzyska śmierci


W marcu naprawdę wzięłam się za siebie. Zaczęłam biegać i zdrowo się odżywiać. Bieganie to najlepsza rzecz jaka mnie spotkała. Trudno jest się do tego zabrać, ale za to jak się to zrobi to uczucie jest niesamowite. Bieganie dało mi się wyciszyć i pozwoliło przemyśleć wiele spraw. W tym miesiącu z nauką było naprawdę ciężko, ale dałam radę choć nie do końca jestem zadowolona ze swoich ocen. Udało mi się odwiedzić dwa miasta: Zakopane i Kraków. W Zakopanym byłam na basenie, uwielbiam tamtejsze baseny, ponieważ naprawdę jest tam wiele ciekawych atrakcji i nie jest tak, że się tylko pływa. A w Krakowie byłam tak po prostu, zobaczyć miasto i pójść do galerii oczywiście hah :) Bardzo lubię Kraków, ale wydaje mi się, że gdybym była tam sama to bym się zgubiła i pewnie tak będzie bo w planach mam spędzenie o wiele więcej czasu w tym mieście. 
















 Paleta Wibo, Go Nude, Smoky Edition- nie znam się za bardzo na cieniach i to w sumie moja pierwsza poważna paletka, podoba mi się, chociaż według mnie niektóre kolory powinny być jaśniejsze.  
Garnier Płyn micelarny- Garniera sobie zawsze zachwalałam, wprawdzie jest to tonik do skóry normalnej i mieszanej, a ja mam suchą, ale naprawdę dobrze zmywa makijaż i moja skóra przy nim powoli się regeneruje. Ma działanie matujące, co widać, a to mi się bardzo podoba. 
 Korektor Wibo, Camouflage- mówiąc szerze ten korektor nie jest jakiś super, ale da się go używać. Wzięłam go bo właśnie nie miałam żadnego korektora, ale nie jestem pewna czy skuszę się na niego drugi raz.


Wstyd przyznać, ale w tak długim miesiącu jakim jest marzec przeczytałam tylko jedną książkę i to do tego lekturę. Mówiąc szerze "Lalka" Bolesława Prusa to prawdziwa, a do tego uniwersalna książka, ludzie są nadal tacy tylko pod przykryciem współczesności. To pierwsza lektura w 2 klasie, która bardzo mi się spodobała, którą da się czytać. Na swojej półce mam "Placówkę" Prusa, a jego styl bardzo zachęca mnie do zagłębienia się w jego twórczość. 





Kiedyś dosyć często oglądałam Naruciaka, wtedy nagrywał całkiem coś innego. Ostatnio zapomniałam o nim, ale znowu wróciłam do jego filmików. Niektóre są naprawdę śmieszne, lubię go oglądać podczas malowania, jego filmiki, w których komentuje te seriale są relaksujące i ciekawe dla mnie. 



Z Ajgorem miałam tą samą sytuację co z Naruciakiem. Kiedyś oglądałam dosyć często, ostatnimi czasy, w ogóle. Wtedy gdy go oglądałam robił całkiem coś innego na yt niż teraz. "Krwawy Kapturek" zrobił na mnie ogromne wrażenie. Zatkało mnie. Jeśli nie oglądaliście koniecznie obejrzyjcie.


Słuchałam dużo takich creepy rapów i zaczęło mi się serio to podobać. Przez serial, który pokochałam "Dom z papieru" zakochałam się w dwóch piosenkach. Słuchałam też dużo blendów, które uwielbiam. Ostatnio też zaczęłam katować Lankę, ona nigdy mi się nie znudzi. No i moja ukochana Billie Ellish wydało świetną piosenkę i teledysk także ciągle wciskam replay :)












"Dom z papieru"


Serial opowiada o ośmiorgu zamaskowanych przestępców, którzy napadają na hiszpańską mennicę narodową. Ich przedstawicielem jest tajemniczy Profesor, który prowadzi negocjacje z policją. 
Serial, który pokochałam od pierwszego odcinka. W każdym odcinku coś się dzieje. Wszystko jest dopracowane w każdym calu.  Tak się cieszę, że będzie 3 sezon, bo naprawdę nie mogłabym opuścić tych świetnych bohaterów i tej całej historii. Z całego serca polecam! U mnie w rankingu ten serial wybija się na pierwsze miejsce wśród seriali, które kocham.
Jest to hiszpańska produkcja, a mi Hiszpania kojarzy się z takimi telenowelami dlatego sceptycznie podchodziłam do tego serialu, a tu doznałam ogromnego zaskoczenia. Zakochałam się!

To by było na tyle, piszcie jak Wy spędziliście ten miesiąc, co polecacie do obejrzenia, przeczytania, co na Was zrobiło duże wrażenie w marcu :) Buziolee :*

50 komentarzy:

  1. Ja od paru dni zabrałam się za ćwiczenia i jestem z siebie dumna :) Wybrałaś fajną muzykę, większość znam i często słucham :D
    Pozdrawiam c; /Kinga
    Unpredictabble - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ,,Dom z papieru''! Czekam na 3 sezon <3 Używałam też tego płynu z Garniera, jeden z moich ulubieńców :)) Wesołych świąt<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam "Dom z papieru". Bardzo mnie wciągnął. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. O na twojej muzycznej liście widzę swojego ulubieńca- "Bella Ciao " ❤
    Całej reszty nie znam ,ale fajnie że marzec był u Ciebie udany 😀
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. My akurat nie biegamy, chociaż czasem o tym myślimy. Z kolei bardzo dużo chodzimy i jeździmy na rowerze.
    Piękny i intensywny miesiąc.
    Wszystkiego co dobre życzymy na nadchodzące święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower to również świetna rzecz! W planach mam jeździć na nim codziennie do szkoły :) Również życzę wszystkiego dobrego :D

      Usuń
  6. Uwielbiam Kraków, kiedyś nawet marzyłam, żeby tam studiować :D
    Co do przeczytanej przez Ciebie książki, "Lalka", to była moja zmora z czasów szkoły średniej. Przed maturą tylko się modliłam, żeby nie musiała mieć nic z nią do czynienia. Gdybym na ustnej wylosowała, to nie wiem, jakbym zdała :D

    Pozdrawiam,
    Fantastic Chapter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz o tym marzę :D Hah ja o dziwo bardzo ją lubię, ale może to dlatego, że jestem na humanie i pani nam dużo o tej książce opowiadała i dużo też wymaga :D

      Usuń
  7. Dom z papieru - moje ulubiene :D
    Świetna zdjęcia ;)

    https://latacposwiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że zrobiłaś podsumowanie, nieważne kiedy! :) A "Lalka" jest jedną z moich ulubionych lektur szkolnych, wspominam ją naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pochodzę z Krakowa! Jest to przepiękne miasto, obecnie mieszkam w Warszawie i gdy się wyprowadziłam to na prawdę zaczęłam doceniać jego uroki:D

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ou w Warszawie nigdy nie byłam, a jestem ciekawa różnic pomiędzy tymi miastami :D

      Usuń
  10. Nieważne kiedy, ważne, że podsumowanie się pojawiło :D. Poza tym kwiecień jeszcze się nie skończył, więc jesteś usprawiedliwiona.
    TAK! W końcu osoba, której podoba się "Lalka!". Od lat takiej szukałam! A co do La Casa de Papel (nie wiem, nigdy nie mogę zapamiętać polskiej albo angielskiej nazwy, ale za to hiszpańska mi weszła do głowy... XD), uwielbiam. Szczególnie piosenkę z intro, którą swojego czasu bardzo często słuchałam.
    Fajne podsumowanie, oby kwiecień był jeszcze lepszy.
    Pozdrawiam

    http://demoniczne-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah jednak mam jeden post jeszcze zaplanowany przed kolejnym podsumowaniem :) Właśnie naprawdę "Lalka" to lektura która odwołuje się do naszych realiów, tylko szkoda, że zakończenie było takie mało ekscytujące, takie otwarte. Hiszpańska najlepsza! :) Dziękuję :*

      Usuń
  11. Próbowałam kiedyś biegać, ale to nie dla mnie. :D Wolę ćwiczenia wykonywane w domu. :D Co do "Lalki" to mi też podobała się ta książka. Czytałam ją już dawno temu, ale nadal o niej pamiętam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też próbowałam, ale dopiero teraz polubiłam to :D Też lubię :)

      Usuń
  12. bad guy to piosenka, którą teraz nom stop bym słuchała <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę ciekawe podsumowanie, pokazuje całą Ciebie, cały Twój rozwój w tym miesiącu. Gratuluję wycieczek i tego, że zaczęłaś biegać. Świetne zdjęcia, bardzo kreatywne, z zainteresowaniem obejrzałam. Ja już o marcu zdążyłam zapomnieć :), nawet nie wiem, co wtedy robiłam. Na pewno nie było tak muzycznie i filmowo, jak u Ciebie,. Bardziej może blogowo.
    Też zawsze lubiłam Prusa i "Lalkę". Pisarz na pewno wart czytania.
    Powodzenia! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zazdroszczę, że u Ciebie było bardziej blogowo, bo ja ostatnio z blogiem nie jestem taka regularna jak kiedyś :( Dokładnie :D Ja również pozdrawiam!

      Usuń
  14. Super spędzony miesiąc! A serial to uwielbiam :D
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dom z Papieru to najlepszy serial jaki do tej pory obejrzałam! ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znoszę biegać, ale to przez to, że nauczycielka w gimnazjum ciągnęła nas zawsze nad jezioro i kazała biegać 2 km w mniej niż 15 minut, a jak się ktoś nie wyrobił to prawie, że krzyczała.. Co do kosmetyków to korektor tez jest moim faworytem. Co do muzyki to nie bardzo trafia ona w mój gust, ale wiadomo o tym się nie dyskutuje. A "Dom z papieru" mam w planach obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo współczuję :( Polecam bardzo ten serial!

      Usuń
  17. Beautiful photos... hope you have a great new month!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  18. amazing post dear :)
    do you want do follow each other?

    xoxo Buba

    https://bubasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten płyn micelarny muszę poszukać bo chcialam coś do skóry mieszanej, co nie wysusza, a fajnie matuje. Udanego maja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To prawda, idzie odżyć w marcu! I dla mnie był to miesiąc, który troszkę podniósł mnie na nogi:) O! Zakopane i Kraków, w takim razie krążyłaś gdzieś tam w moich okolicach, Kochana! Jeśli chodzi o bieganie, masz rację. Ciężko się za nie zabrać, bo mi do tej pory się nie udało, ale kiedyś dam radę, obiecuję. Wierzę w to, że można się podczas tego wyciszyć i przemyśleć parę spraw.
    Jeśli chodzi o Naruciaka, to i ja oglądam jego odcinki, w których ocenia paradokumenty i masz rację, są relaksujące i bawią, po prostu bawią, a tego naprawdę potrzeba po szkole;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uu czyli widzę, że też jesteś z małopolski :D Trzymam Cię za słowo i daj znać kiedy będziesz po pierwszym biegu! Tylko weź słuchawki, to najlepsza motywacja :) Dokładnie, dlatego to tak bardzo polecam jeśli żyjesz w pędzie. Na początku myślałam, że taki pomysł z jego strony to będzie głupota, ale wychodzi mu to świetnie :) Również pozdrawiam!

      Usuń
  21. Super, że zaczęłaś biegać :) Dla mnie to jedna z najlepszych aktywności fizycznych, ma naprawdę sporo zalet i wypływa na ciało oraz ducha.
    Korektor z Wibo miałam kiedyś i był nawet dobry, ale nie najlepszy.
    Uwielbiam Lanę Del Rey ;)
    Udanego maja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak masz rację :) Też się zgadzam, nie jest cudowny :D Dziękuję i nawzajem! :*

      Usuń

Copyright © weruczyta , Blogger